Pisałem już o dziwnych zjawiskach "cudownych" rozmnożeń oddawanych głosach w różnych plebiscytach. Takie głosowanie jest dodatkowym zyskiem dla prowadzącego, a mianowicie często odbywa się za pomocą SMSów. Głosują zwolennicy i przyjaciele oddając głosy na, jak również sami zainteresowani na siebie. W końcu wygrana to jakiś tam prestiż.
Ostatnio Gazeta Pomorska przeprowadziła kolejny plebiscyt. Mianowicie głosowanie na "Naszego Sołtysa". Śledząc głosowanie można dojść do wniosku, że niektórym mieszkańcom mówiąc delikatnie jest wszystko jedno i mają to gdzieś. Piszę to po obejrzeniu wyników, po których można dość do wielu ciekawych wniosków.
A oto niektóre wyniki: miejsce sołtys sołectwo liczba mieszkańców oddanych głosów
1 Zbigniew Kiljan Wielkie Łunawy 209 4212
2 Arkadiusz Jąkalski Sadłóg 121 3683
62 Zbigniew Winiecki Wierzchosławice 1275 13
W końcu jest to bardzo dobry wynik jak na tak małą miejscowość, w końcu był "tylko" sołtysem. Czy część mieszkańców już nie pamięta ile zrobił do tej miejscowości i mieszkańców, jako sołtys i prezes stowarzyszenia. Mało jest takich społeczników, ale skąd brać naśladowców, jeśli pamięć po Nich jest tak krótka.
Jeśli ktoś się poczuje urażony to przepraszam, może przesadzam, ale takie jest niestety moje odczucie i poczucie sprawiedliwości.
28.07.2010
Czytane razy |