Opracował
Zenon Frąszczak i
Tadeusz Tepper
Druga połowa XIX wieku nacechowana była wzmożonym ruchem organizacyjnym ludności polskiej, będącej od wieku terroryzowaną przez zaborców. Powstające towarzystwa spełniały wielorakie funkcje w życiu społeczeństwa, wykraczające często poza cele, do których pełnienia były powoływane. Odgrywały rolę czynnika inspirującego i organizującego środowisko w zakresie działalności politycznej, społecznej i kulturalno-wychowawczej. Ruch ten był jednak nierównomierny w poszczególnych zaborach, chociaż zapotrzebowanie na niego było jednakowe. Odchylenia te dowodziły, że warunki życia politycznego, w jakich społeczeństwo żyło, były inne w każdym zaborze.
Jedną z pierwszych powstałych organizacji była Ochotnicza Straż Pożarna (Ochotnicze Towarzystwo Pożarnicze). Powstanie jej było podyktowane plagą pożarów, wynikającą z jakości ówczesnych zabudowań miast i wsi. Zagrożenie pożarowe było we wszystkich zaborach, ale nie we wszystkich istniały jednakowe warunki do ich powstawania. Najtrudniejszym terenem okazał się zabór pruski. Polityka germanizacyjna nie tylko utrudniała, ale wręcz uniemożliwiała społeczeństwu polskiemu zrzeszanie się w organizacjach użyteczności publicznej.
Gniewkowo w wyniku pierwszego rozbioru w 1772 roku wcielone zostało do monarchii pruskiej. Fakt ten potwierdzony został również na kongresie wiedeńskim w 1815 roku.
Gniewkowo było małym miasteczkiem liczącym zaledwie 78 domów mieszkalnych i około 600 mieszkańców. Rozwój miasta nastąpił dopiero, kiedy w 1843 roku uzyskało ono szosowe połączenie z Inowrocławiem i Toruniem, a 1873 roku dwutorową linię kolejową Toruń - Inowrocław - Poznań. Stolica Wielkopolski posiadała już wówczas łączność kolejową ze Szczecinem, Wrocławiem i Berlinem, Inowrocław przez Bydgoszcz z Gdańskiem, a Toruń z Olsztynem i Warszawą.
Był to etap włączenia miasta w szersze związki gospodarcze z rynkiem regionu jak i rynkiem niemieckim, co dawało możliwość szerszych kontaktów ze światem.
W latach 70-tych datuje się żywy rozwój rzemiosła, handlu, gastronomii i przede wszystkim przemysłu, były to w zasadzie mniejsze zakłady przemysłowe związane z rozwojem gospodarki rolnej okolic Gniewkowa. W tym też czasie widoczny był wzrost ilości mieszkańców i zabudowań. W 1880 roku liczba ludności doszła już do 2230. Przyrost ten był wynikiem licznego napływu Niemców, którzy stanowili 47% ogółu mieszkańców w latach 1880-1890.
Tak więc równolegle z rozwojem miasta nastąpiło większe zagrożenie pożarowe. Walka z ogniem prowadzona była przez ludzi już w bardzo dawnych czasach, chociaż miała ona charakter doraźny i nie zorganizowany. Mimo ofiarnego wysiłku tych ludzi, najczęściej nie osiągano większych efektów, zmniejszano jedynie rozmiar klęski. Widząc skutki jakie pozostawia po sobie ogień, społeczeństwo doszło do przekonania, że jedynie zorganizowana obrona i odpowiedni sprzęt mogą w skuteczny sposób zapobiec pożarom. Dlatego też dał się zauważyć pęd organizowania Towarzystw Strażackich.
Do jednej z pierwszych jakie powstały w zaborze pruskim zaliczyć należy utworzoną w 1880 roku Ochotniczą Straż Pożarna w Gniewkowie. Smutnym jest jednak fakt, niezależny naturalnie od patriotyzmu Polaków, że jej inicjatorami i organizatorami byli wyłącznie Niemcy.
Pierwszymi założycielami byli:
Zeep, Nippe, Broz Kapel W dwa lata później wstąpili:
Edward Frey Rudolf Frey Ferdinand Fischer Leopold Doring Mojżesz Rozenthal Pierwsi Polacy wstąpili w szeregi straży w:
1898 - Kazimierz Marszewski - fryzjer z zawodu 1899 roku - Piotrowski, Wacław Robowski i Jan Klimczak
Można wytłumaczyć fakt założenia straży przez Niemców tym, że byli oni głównymi właścicielami zakładów przemysłowych, warsztatów rzemieslniczych, handlu i gastronomii w mieście. Bali się więc utraty własnego mienia. Był jeszcze jeden, może bardziej ważki powód, obawa przed niespodziewanym sabotażem ze strony polskich patriotów. Pierwsze lata działalności nie przynosiły wielkich sukcesów. Nie było też żadnego podziału pracy dla poszczególnych członków. Przyczynę tej niesystematycznoœci uzasadnić można brakiem wytycznych do przeprowadzania szkoleń i udziału w akcjach gaśniczych, brakiem odpowiedniego sprzętu jak również trudnościami finansowymi. Pierwszy oddział drabinkowy powstał dopiero w 1899 roku. W tym też czasie nałożono obowiązek noszenia jednolitych bluz, które każdy członek musiał sobie kupić za 4 Marki i 75 Pfenigów. Bluzy musieli wszyscy zakładać, przychodząc na zebrania oraz wszystkie akcje strażackie pod groźbą zapłacenia kary wynoszącej 4 Marki. Zadeklarowano też opłacanie składek członkowskich po 25 Pfenigów miesięcznie. 24 stycznia 1900 roku dokonano wyboru zarządu, w skład którego weszli:
Ferdinand Fischer - naczelnik Miller - zastępca naczelnika Broz - sekretarz Zepp junior - członek Kapell junior - członek
Dobrowolne i niejednokrotnie bohaterskie niesienie pomocy ludziom dotkniętym klęską pożaru, było doceniane przez społeczeństwo miasta i okolicy. Brak jednak odpowiedniego sprzętu utrudniał wypełnianie wziętego na siebie obowiązku. Niezapomnianym więc wydarzeniem było przekazanie pierwszej sikawki. W dniu 24 czerwca 1900 roku na zbiórce alarmowej o godz. 8-mej wieczorem pan burmistrz Kowalski przekazał na ręce naczelnika Fischera sikawkę, będącą darem społeczeństwa i władz miasta. Był to pierwszy zmechanizowany sprzęt. Rok 1900-tny był również pomyślny dla Polaków, gdyż w szeregi wstąpili:
Sylwester Gołaszewski Ludwik Świdrowicz Ronowicz Mierzwicki Klemens Wojciechowski w 1901 roku - Antoni Ruszkiewicz
Ochotnicza Straż stawała się coraz liczniejsza i lepiej wyposażona. Zaszła więc potrzeba regularnego, bardziej skutecznego szkolenia teoretyczno-praktycznego. Do tematyki szkoleniowej wprowadzono obowiązkową musztrę i gimnastykę. Zajęcia prowadzono dwa razy w miesiącu, w każdą pierwszą niedzielę miesiąca i pierwszy poniedziałek po piętnastym dniu miesiąca.
Koniecznoœć taka wynikała również ze zwiększającego się zagrożenia pożarowego, w związku z rosnącą liczbą zakładów przemysłowych, warsztatów rzemieślniczych i budynków mieszkalnych. W 1902 roku dokonano wiele zmian organizacyjnych, mających na celu skuteczniejsze działanie oddziału. Cały zespół podzielono na:
Oddział bojowy - składający się z roty sikawkowej wodnej i wężowej Oddział drabinkowy Oddział trębaczy - do którego należały 4 osoby, zobowiązane do alarmowania członków w razie zaistnienia pożaru. Poza wymienionymi oddziałami jedną osobę uczyniono odpowiedzialną za dostarczanie koni - koniuszy.
Nowa struktura wykazała wiele braków w wyszkoleniu tak sprawnościowym, jak i technicznym. Dotychczasowa częstotliwość ćwiczeń okazała się niewystarczająca, dlatego też na zebraniu w dniu 7 września 1903 roku postanowiono organizować szkolenia w każdy poniedziałek. Podjęto też uchwałę o akcji werbunkowej nowych członków i to bez względu na narodowość i wyznanie. Pełny stan osobowy oddziału miał wynosić 28 osób. Wśród nowo wstępującymi znaleźli się dalsi polscy ochotnicy:
Stanisław Lamański Stanisław Banaszak Gołębiewski Julian Beszczyński Franciszek Sobieralski
Dla urozmaicenia pracy strażackiej, urządzano imprezy rozrywkowe jak: wycieczki, zabawy taneczne, występy teatralne. Miały one na celu zdobycie środków finansowych oraz pomoc w nawiązaniu lepszej współpracy ze społeczeństwem i zachęceniem młodych ludzi do wstępowania w szeregi straży. Polacy mieli w tym wszystkim dodatkowy cel, podnoszenie na duchu i dodawanie sił do walki społeczeństwa polskiego z coraz wszechstronniej wprowadzaną germanizacją na naszym terenie i w samym mieście. Zwiększało się bowiem osadnictwo niemieckie, coraz to nowe zakłady przemysłowe przechodziły w ręce obcego kapitału.
Sumienne uczestnictwo w zajęciach przyczyniało się do zdobywania sukcesów. W czerwcu 1904 roku w Wojewódzkich Zawodach w Pile, zorganizowanych z okazji "Dnia Strażaka", gniewkowianie za sprawne i prawidłowe wykonanie konkursowych ćwiczeń, otrzymali od organizatorów pochwałę. Wielkim też wyróżnieniem było otrzymanie od Zakładu Ubezpieczeń w dniu 7 lipca 1904 roku 30 Marek nagrody za szybkie zlikwidowanie groźnego pożaru, który miał miejsce w Tartaku parowym Fischer und Lenz w Gniewkowie.
Władze miejskie zdawały sobie sprawę z tego, że istnienie Straży Pożarnej na terenie miasta jest nieodzowne dla uniknięcia wielu strat spowodowanych pożarami. Strażacy spełniali swe powinności w bardzo trudnych warunkach, posługując się prymitywnym sprzętem. Starano się więc zapewnić im jak najdogodniejsze warunki i dać pewnego rodzaju gwarancję ich ofiarnych poczynań. Jednym z tego rodzaju posunięć, było zbiorowe ubezpieczenie całej załogi na wypadek śmierci lub trwałego kalectwa doznanego w czasie wykonywanych czynności związanych pośrednio lub bezposrednio z pożarem.
Ważnym wydarzeniem dla naszej jednostki było przyjęcie jej w dniu 14 kwietnia 1904 roku do Związku Towarzystw Pożarniczych i Ratunkowych w Poznaniu. Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że przynależnoœć do Związku to nie tylko przywileje, ale nowe poważne zadania. Podstawowym obowiązkiem statutowym straży, była walka z żywiołem, aby ograniczyć do minimum rozmiar strat. Chcąc spełnić to zadanie, należało zająć się programowaniem nowoczesnych zasad budowy zbiorników wodnych i szeregu innych urządzeń mających na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa pożarowego.
W dniu 7 lipca 1905 roku zapoznano wszystkich członków sympatyków pożarnictwa z policyjnymi przepisami przeciwpożarowymi wynikającymi z Ustawy z dnia 16 stycznia 1821 roku, a dotyczącej Okręgu Bydgoskiego.
Ustawa ta nakładała obowiązek na wszystkich właścicieli nieruchomości utrzymania w należytym porządku i czystości obejść oraz do posiadania podręcznego sprzętu przeciwpożarowego: drabiny, piasku, wiader z wodą i siekiery. Ustawa zobowiązywała nie tylko właścicieli, ale również jednostki strażackie, które od tej chwili miały przeprowadzać okresowe kontrole nieruchomości oraz były uprawnione do nakładania kar na tych, którzy nie respektowali przepisów. Były to początki obecnie obowiązującej akcji prewencyjnej. Przepisy, które miały na celu zabezpieczenie zabudowań przed pożarami, były uzasadnione przede wszystkim szybkim tempem rozwoju i zaludnianiem miast i wsi.
Dzięki operatywnoœci i prężnie działającej Radzie Miejskiej, której burmistrzem był pan Strasser, powstały takie obiekty jak: elektrownia, poczta oraz oddany do zagospodarowania i użytku magistrat, obecny Miejsko Gminny Dom Kultury, a dawniej Prezydium Miejskiej Rady Narodowej przy ulicy Dworcowej. Dało się również zauważyć w tym okresie znaczny wzrost liczby zakładów przemysłowych i warsztatów rzemieślniczych, których według stanu na dzień 12 czerwca 1907 roku było ogółem - 134, a zakładów handlowych i gastronomicznych - 72. Była to niemała liczba, jeżeli weźmiemy pod uwagę ilość mieszkańców, która w tym samym dniu spisu wynosiła 3.128 osób. Gniewkowianie pracowali w następujących zawodach:
Cegielnia 2, Blacharstwo 3, Ślusarstwo 3, Garncarstwo 1, Kowalstwo 7, budowa maszyn 1, budowa wozów i kołodziejstwo 3, Powroźnictwo 1, Introligatorstwo 1, Tartaki 2, stolarstwo inne 5, Młynarstwo 7, Rzeźnictwo 14, inne spożywcze 1, Kuśnierstwo 1, Fryzjerstwo 2, malarstwo pokojowe 3, Przedsiębiorstwa budowlane 2, Zduństwo 1, Zegarmistrzostwo 2, przerób leśny 2, rymarstwo i wioślarstwo 5, stolarstwo meblowe 1, Bednarstwo 1, Piekarstwo 9, Mleczarstwo 1, Krawiectwo 23, Szewstwo 24, Pralnictwo 2, Szklarstwo 2, Dekarstwo 1, Kominiarstwo 1
Dla zabezpieczenia przed pożarami mienia miejskiego potrzebny był odpowiedni sprzęt, którego sami strażacy nie byli w stanie zagwarantować. Władze miejskie, z burmistrzem panem Strasserem na czele, w ramach możliwości pomagały, chociaż nie zawsze w dostatecznym wymiarze.
Skuteczność działania strażaków - ochotników, była jednak zawsze doceniana przez społeczeństwo, zwłaszcza tych, którym pomocy udzielono i uratowano ich mienie.
W dniu 21 lipca 1907 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Gniewkowie obchodziła wielką uroczystość organizacyjną - 25- lecie swego istnienia. Program obchodów, zgodnie z protokołem z dnia 1 września 1907 roku był następujący:
O godzinie 12.30 nastapiła zbiórka wszystkich członków przed Domem Niemieckim (dawny Dom Kultury na ul. Toruńskiej).
Godzina 13.00 - wymarsz na dworzec kolejowy w celu powitania przybyłych gości i władz związkowych straży, a następnie powrót do Domu Niemieckiego, gdzie koledzy czekali z kuflami dobrego piwa.
O godzinie 15.00 po przemówieniach i "pożegnaniu" starej strażnicy, miejsca zbiórek i zebrań, po odegraniu przez orkiestrę "So leb dem wohl du stiller Haus Schilte..." nastąpił przemarsz ulicami: Zamkową, Rynek i Sobieskiego do nowej strażnicy, którą uroczyście pan burmistrz Strasser przekazał naczelnikowi straży Fischerowi. Naczelnik podziękował władzom miejskim za tak cenny dar, który miał być wykorzystany dla lepszego przygotowania teoretycznego i praktycznego członków Straży Pożarnej. Po owacjach i okrzykach radości dano pokaz ćwiczeń na nowej wieży. O godzinie 16.00 wszyscy przeszli do Domu Niemieckiego na część artystyczną, a następnie zabawę taneczną. Z okazji 25- lecia napłynęły gratulacje i telegramy od władz wojewódzkich i bratnich jednostek straży, między innymi od :
Starosty inowrocławskiego dr Buresza Burmistrza inowrocławskiego - pana Kuschmina Naczelnika straży poznańskiej - pana Wewiorowskigo OSP Strzelna i Pakoœci Bezpośredni zaś udział w uroczystościach z ramienia Zarządu Wojewódzkiego Straży Pożarnych w Poznaniu wziął dr Bradt z Gniezna.
Na zebraniu w djustifyniu 19 stycznia burmistrz miasta pan Strasser z okazji 25 - lecia podziękował wszystkim czynnym i honorowym członkom za ochotniczą ofiarną pracę dla dobra miasta i społeczeństwa. W dowód uznania za długoletnią służbę w straży wręczył dyplomy, które otrzymali:
Ferdinand Fischer, Edward Fray, Leopold Doring i Mojżesz Rozenthal.
W tym samym dniu naczelnik Fischer, z uwagi na zły stan zdrowia i podeszły wiek, złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska i członka czynnego. Decyzją ogółu za zasługi i długoletnią służbę strażacką postanowiono rezygnację naczelnika przyjąć i zaliczyć go w poczet członków honorowych. Na czas przejściowy, do chwili wyboru nowego naczelnika, obowiązki te przejął burmistrz miasta pan Strasser.
Wyboru nowego zarządu dokonano na zebraniu ogólnym, w dniu 12 kwietnia 1908 roku. Wybrani zostali:
Artur Nippe - naczelnik Edward Frey - zastępca naczelnika Kazimierz Marszewski - sekretarz Leopold Doring - gospodarz Rudolf Frey - asesor Mojżesz Rozenthal - asesor Wybrano też dowódców sikawek, trębacza i koniuszego.
Jednym z głównych problemów, z jakimi się nie tylko nasza jednostka borykała, był ciągły brak odpowiedniego sprzętu. Wynikało to najczęściej z braku środków finansowych. Środki pieniężne, jakie wpływały do kasy strażackiej pochodziły między innymi ze:
- składek członkowskich - dotacji od Towarzystwa Ubezpieczeniowego - z kar ściąganych od członków przymusowej straży, za samowolne opuszczanie zbiórek i nie branie udziału w akcjach pożarowych - z kar od członków czynnych, za łamanie przepisów regulaminowych jak np. przychodzenie na zebranie i ćwiczenie bez mundurów, spóźnianie się lub samowolne opuszczanie zajęć itp. - składek członków honorowych i właścicieli zakładów, warsztatów i nieruchomości - częściowej pomocy władz administracyjnych miasta.
W 1909 roku Wielkopolski Związek Ochotniczych Straży Pożarnych wydał nowy statut. Przed jego wprowadzeniem w życie, odbyły się zjazdy szkoleniowe, omawiające podstawowe zagadnienia i ewentualne zmiany mające korzystny wpływ na dalszy rozwój ochotniczych straży pożarnych. W jednym z takich zjazdów, który odbył się w Bydgoszczy, uczestniczył naczelnik naszej straży Erich Zeep. Nowości zjazdowe pan Zeep omówił na zebraniu w dniu 27 września 1909 roku. Na mocy nowego statutu oprócz spraw porzśdkowych, mundurowych, odbywania zebrań, sposobu dokonywania wyborów do władz, ujęto również sprawy finansowe.
Za gaszenie np. lasów i obiektów leśnych Nadleśnictwo zobowiązane zostało do opłaty 2 Marek za każdego strażaka biorącego pośredni lub bezpośredni udział w akcji gaśniczej. Zgodnie z nowym statutem, w dniu 27 września 1909 roku, dokonano wyboru nowych władz, w skład których weszli:
Artur Nippe - naczelnik Erich Zeep - zastępca naczelnika Gerard Frochner - sekretarz i skarbnik Edward Frey - asesor Ustalono też podział terenu działania Ochotniczej Straży Pożarnej w Gniewkowie na 8 rejonów :
1. Wójtostwo - Świętokrzyż 2. Buczkowo 3. Zajezierze 4. Perkowo 5. Lipie 6. Truszczyna 7. Bąbolin 8. Wielowieś
Podział ten nakładał nowe obowiązki. Należało przede wszystkim dokonać werbunku nowych członków, ponieważ ówczesny stan ilościowy nie gwarantował pełnego zabezpieczenia przeciwpożarowego miasta i przyległych okolic. Liczba zgłaszających nie była wysoka, gdyż wymagania były duże: dyscyplina, ofiarność i wyrobienie społeczne. W wyniku przeprowadzonego naboru zostali przyjęci :
Franciszek Jaworski w 1910 roku Stanisław Ronowicz w 1910 roku Wojewódzki w 1910 roku Ernest Witkowski w 1910 roku Paweł Pollak w 1911 roku Ignacy Kłosowski w 1912 roku Jan Iwański w 1912 roku Antoni Tepper w 1912 roku Sylwester Łukomski w 1912 roku Sylwester Sadowski w 1912 roku
W dniu 1 grudnia 1909 roku, z okazji oddania Ratusza Miejskiego Starosta Inowrocławski zarządził zorganizowanie zjazdu i przeglądu okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych. Przegląd połączony z ćwiczeniami bojowymi wypadł pomyślnie dla organizatorów - gniewkowian. Za sprawne wykonanie wszystkich regulaminowych ćwiczeń jak i za należyte przygotowanie terenu do zajęć, Starosta Inowrocławski przekazał Ochotniczej Straży Pożarnej w Gniewkowie 30 Marek.
Wyrabianie sprawności i ciągłe podnoszenie wiadomości teoretycznych i praktycznych w zakresie pożarnictwa wynikało z rosnącego zapotrzebowania. Miasto i okoliczne wioski stawały się coraz bogatsze. Przed pierwszą wojną światową wzrosła ilość budynków mieszkalnych i komunalnych. Zbudowano między innymi: rzeźnię miejską, wodociągi, elektrownię, przy której urządzono kąpielisko miejskie. Wprowadzono elektryczne oświetlenie ulic oraz zainstalowano urządzenia kanalizacyjne. Są to urządzenia które powstały po roku 1908, natomiast istniały już : poczta, stacja kolejowa wraz z zarządem odcinka drogowego, nadleśnictwo oraz kasa leśna obsługująca większą liczbę nadleśnictw, urząd dystryktowy (wójtowski) i szkoła zatrudniająca ponad 10 nauczycieli. Dużym zagrożeniem pożarowym były znajdujące się na terenie Gniewkowa cegielnie, tartaki i młyny oraz pobliskie lasy.
Lata pierwszej wojny światowej przyniosły ze sobą osłabienie życia organizacyjnego wszystkich działających na terenie Gniewkowa towarzystw, również Ochotniczej Straży Pożarnej. Powodem tego osłabienia było, powolnie do wojska znacznej ilości mężczyzn. Obawiając się całkowitego zaprzestaniem ochotniczego uczestniczenia w świadczeniu pomocy przy ratowaniu mienia, w dniu 1 wrzeœnia 1914 roku zwołano z polecenia Ministra Spraw Wewnętrznych zebranie wszystkich obecnych członków straży oraz sprawnych do tych czynności mieszkańców miasta i okolic. Na zebraniu tym powołano dwa oddziały strażackie i nałożono na nie obowiązek stawiania się na zew alarmu pożarowego do strażnicy. Do obowiązkowego uczestnictwa wyznaczeni zostali: Oddział 1
Strasser - naczelnik Otto Grottian August Grottian Jan Klimczak Franciszek Sobieralski Dobslau Gustaw Fagin Paweł Bank Beech Stanisław Ronowicz Józef Ronowicz Stanisław Sadowski Kruger Erich Zeep Oddział 2
Dr Merc - lekarz miejski Ferdinand Fischer Rosiński Leon Przybylski Piotr Blum Ulmer Kapell Popławski Drzewiecki Mieczysław Schaul Skowroński Ruszkiewicz Antoni Witt Kupczak Jan
Wyżej wymienieni zobowiązani zostali do uczestnictwa w ćwiczeniach, odbywających się w każdy czwartek.
Prawie 150 letni zabór pruski udzielił się ludności Gniewkowa i okolic. Wierzono, że wynik wojny będzie przychylny, że Polska odzyska wolność. Wyczekiwanie było trudne, ponieważ wojska okupacyjne nie dopuszczały do organizowania jakichkolwiek zebrań czy imprez, nie mówiąc już o akcjach dywersyjnych, sabotażowych chociaż i takie miały miejsce.
Wybuch rewolucji listopadowej w 1918 roku w Niemczech i klęska wojen wilhelmowskiej Rzeszy nie przyniosła miastu wyzwolenia. Powstanie Wielkopolskie 1918/1919 roku również nie objęło Gniewkowa swoim zasięgiem. W dniu 6 stycznia 1919 roku powstańcy wyzwolili Inowrocław i pobliskie wioski: Wielowieś, Bąbolin i Truszczyznę /4 km od Gniewkowa/. Gniewkowo i wioski: Lipie, Murzynno i Kijewo pozostało nadal pod zaborem.
Oddziały Grenzschutzu terroryzowały mieszkańców miasta, dokonując ciągłych rewizji, aresztowań i morderstw. Stan taki trwał do stycznia 1920 roku. Na mocy traktatu wersalskiego nastąpiło przejęcie przez władze polskie ziem Wielkopolski i Pomorza, które do tego czasu znajdowały się jeszcze w rękach zaborców. Po krótkiej potyczce z ustępującymi wojskami niemieckimi, oddział pułku toruńskiego, stacjonujący w Inowrocławiu wyzwolił Gniewkowo w dniu 17 stycznia 1920 roku.
|